Losowy plakat

Polecamy


„Wiele osób, wiele myśli, jeden duch” – te słowa chyba najlepiej oddają ideę, atmosferę i cel cyklicznych spotkań nazywanych „Wieczorami Chwały”. Ten, który odbył się 16 marca w Niedzielę Palmową był z kilku względów różny od poprzednich. Idea spotkań odbywających się w jeden z czwartków każdego miesiąca na płockiej „Stanisławówce” tym razem została przeniesiona na obszar Starego Rynku. Oddanie czci jedynemu Bogu w trzech osobach, miało tym razem nawiązywać w sposób bezpośredni do wydarzeń, które miały miejsce ponad dwa tysiące lat temu, kiedy to tłumy wychodziły na ulicę Jerozolimy, aby w słowach „Hosanna Synowi Dawidowemu” uwielbić wjeżdżającego do miasta Jezusa Chrystusa. Ten wyjątkowy Wieczór Chwały był kontynuacją Mszy Świętej, która odbyła się w płockiej katedrze o godz. 15:00. To właśnie tutaj ksiądz biskup Piotr zaprosił młodzież z całej diecezji, która w odpowiedzi na ten apel stawiła się w bardzo dużej liczbie. Po skończonej Mszy Świętej licznie zgromadzeni młodzi ludzie przeszli ulicą Grodzką wymachując palmami i transparentami pod Ratusz. Płock na chwilę stał się prawdziwie współczesną Jerozolimą. W czasie pieśni skierowanej do Ducha Świętego ksiądz biskup wraz z asystą przyniósł z Kaplicy Miłosierdzia Bożego Najświętszy Sakrament. Deski sceny na Starym Rynku goszczące już niejednokrotnie wspaniałe gwiazdy tym razem dźwigały święty ołtarz, na którym stanęła widoczna z daleka Hostia. Od tego momentu zgromadzeni na scenie i tłum przed nią tworzą jedną wspólnotę dzieci Bożych, które swoje spojrzenia, gesty, słowa osobistej i wspólnej modlitwy kierują w stronę Najświętszego Sakramentu. Obecni na tym wieczorze zachęcani słowami księdza Tomka, który był animatorem całego spotkania reagowali bardzo spontanicznie i prawdziwie – klaszcząc, śpiewając, tańcząc i modląc się.
W całość spotkania wplecione zostały dwa świadectwa. Inga opowiedziała o doświadczeniu żywego Boga, którego bliskość i realną obecność poczuła po raz pierwszy, gdy zmarł jej ojciec i po raz drugi, gdy odpowiedziała na wezwanie Boga do życia konsekrowanego. Drugie świadectwo na pozór skrajnie różne było historią Tygrysa. Była to opowieść osoby poruszającej się w subkulturze metalu, która jednocześnie ciągle poszukuje i na nowo odnajduje Jezusa. Opowieść ta utwierdziła w przekonaniu, że w Kościele założonym przez Chrystusa jest miejsce dla każdego człowieka, bez względu na to, jak wygląda droga jaką człowiek musi przejść, by to czekające na niego miejsce odnaleźć.
Pod koniec wieczoru ksiądz biskup Piotr wziął Najświętszy Sakrament w swoje ręce i zszedł z Nim do zgromadzonych na rynku, by im pobłogosławić. Widok klękającego w milczeniu i wzruszeniu tłumu po raz kolejny tego wieczoru przywodził na myśl wydarzenia z pamiętnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. I choć w atmosferę Niedzieli Palmowej wplata się nieuchronnie myśl o tym, co musiało potem nastąpić – myśl o zdradzie, grzechu, poniżeniu i upadku – to jednak z tego Wieczoru Chwały można było odejść podniesionym przez miłość i przebaczenie płynące z krzyża, i patrząc na Najświętszy Sakrament wywyższony na płockiej starówce zobaczyć żywego prawdziwego Jezusa przechadzającego się wśród ludu, który ukochał. Zobaczyć, dotknąć i uwierzyć. 
Admin